JOANNA DUDA / MORIS KLIPHUIS - WAKE THE DEAD

Tekst: Martyna van Nieuwland
Zdjęcia: Eric van Nieuwland

Wskrzeszanie w duecie. Joanna Duda i Morris Kliphuis “Wake the Dead”

3-6.08.2021 

Spotkali się w Sokołowsku podczas pierwszej edycji programu rezydencyjnego Sound Out w sierpniu 2019. Zaiskrzyło. Joanna już wtedy wiedziała, że holenderski waltornista z kolorowymi paznokciami i w spersonalizowanych okularach to „jej człowiek”. Mimo pandemicznej izolacji nie stracili kontaktu i jak tylko było to możliwe, przystąpili do realizacji swojego twórczego planu. Na żywo. Oboje komponują, grają, biorą udział w wielu projektach muzycznych i przemieszczają się w tempie błyskawicy. Pochodzący z Holandii Morris Kliphuis mieszka obecnie w Berlinie. Joanna Duda przebywa w północnych Włoszech (przynajmniej w momencie, kiedy piszę te słowa, bo dokąd później poniosą ją morskie fale  - nie wiadomo). Oboje są jednak częstymi gośćmi w swoich krajach pochodzenia. Joanna wpada na koncerty grając solo, nowy materiał z własnym trio, a także w kwintecie Wojtka Mazolewskiego czy trio Yūgen (幽玄), między innymi. Morris przygotowuje nowe kompozycje na zamówienie holenderskich festiwali, a w tym roku ukaże się album z jego utworem napisanym na 75 rocznicę Metropole Okrest. Napięty grafik jednak pozwolił im się spotkać w czerwcu w Katowicach, aby rozpocząć wspólny projekt Wake the Dead, o którym możemy już przeczytać na stronie internetowej https://www.joannaduda.eu

Jak w jednym zdaniu opisać ten wyjątkowy duet? Proste sformułowanie, że to połączenie barokowego instrumentarium z elektroniką byłoby dużym uproszczeniem. Joanna Duda ujęła opis w bardziej poetycki sposób. Możemy zatem przeczytać, że: „W projekcie Wake The Dead , prócz zderzenia starego brzmienia z nowoczesną elektroniką i improwizacją, jednym z naszych głównych założeń jest eksploracja brzmienia barokowego instrumentarium które różniło się konstrukcyjnie od współczesnego, nastawionego głównie na głośność/donośność brzmienia. To, co dla nas ujmujące w brzmieniu violi da gamba czy barokowej wiolonczeli, to ciemne, pełne i ciepłe piękno. Struny wykonane z jelit, niższe mostki, inna budowa smyczka i zdecydowanie inna technika gry - to wszystko sprawia, że brzmienie jest intymne i cichsze, a odpowiednia przestrzeń to kameralna sala a nie przysłowiowa PGE Arena. Detal zyskuje wówczas inną jakość a odbiorca ma lepsze warunki do skupienia się i przeżywania muzyki.” To twórcze skupienie na detalu i innowacyjność projektu sprawiają, że już u samych początków wzbudził on zainteresowanie promotorów muzyki współczesnej i jazzu. Po pierwszym spotkaniu w Katowicach (zakończonym premierowym koncertem z publicznością, zarejestrowanym w katowickiej Scenie za Szybą), sierpniowej sesji w Berlinie oraz planach na jesienny pobyt w holenderskiej Hadze, Joanna i Morris planują współpracę z festiwalami w Europie. Niemniej, znając ich talent i zdolności komunikacyjne, Wake The Dead wypłynie dalej poza kontynent, jak oni sami, także poza scenę jazzową ze względu na specyfikę Wake the Dead. 

Podczas wiosennej i letniej rezydencji w Polsce i Niemczech towarzyszył im holenderski fotograf Eric van Nieuwland. W ramach grantu przyznanego przez Steunfonds Freelance Fotografenkreatywnie dokumentował pracę Joanny i Morrisa będąc “oczami” projektu, nie tylko w trakcie prób czy pracy kompozycyjnej, ale także podczas wypraw terenowych.  Na przykład, na wzgórze Teufelsberg w okolicach Berlina. 

 

Co przyniosą kolejne miesiące i lata? Będziemy śledzić losy dwojga tych wyjątkowych artystycznych osobowości i donosić o kolejnych krokach. W listopadzie duet spotkał się na tygodniowej sesji w teatrze Korzo usytuowanym w historycznym centrum Hagi, a potem mamy nadzieję na barokową rezurekcję na żywo w wielu miejscach koncertowych świata. Wiosną 2022 rozstrzygną się konkursy grantowe, które dotyczą planów na jesień. 

 

PS. Organizatorzy programu Sound Out, który połączył dwoje muzyków, planują kontynuację.

 

Współpraca nad Wake the Dead w 2021 roku jest możliwa dzięki wsparciu instytucji: i-Portunus, Katowice Miasto Ogrodów - Instytucja Kultury imienia Krystyny Bochenek, Scena za Szybą - Lokal Fundacji Konsek Kultury,  Instytut Adama Mickiewicza, Korzo Theater. 

Dokumentacja fotograficzna projektu Erica van Nieuwlanda była możliwa dzięki wsparciu Steunfonds Freelance Fotografen.